Nie jest to kolejny rozdział,ale są to Pdziękowania
za 100 wyświetleń jesteście niesamowici.
Jestem w szoku że są osoby które mojego bloga czytają,choć rozdziały są dodawane
bardzo rzadko.
Następny rozdział w tą sobotę.
Laura Lynch!!!
Podoba wam się opowiadanie?
poniedziałek, 10 listopada 2014
czwartek, 9 października 2014
Rozdział 2
-Super teraz wyglądasz jak księżniczka!-wykszyczała
czarnowłosa.Miał racje wyglądałam BOSKO,ale nie tylko ja Rani miała na sobie
niebieskie szorty,koszulkę z napisem I Love R5,kolczyki w kształcie małych serduszek,trampki i wysokiego kucyka.
Gotowe zeszłyśmy na dół i jeczszę przez chwile porozmawiałyśmy z moją
starszą siostrą Vanessą.
-Van,na pewno nie idziesz z nami na koncert?-spytałam.
-Przeciesz ci mówiłam że mam roboty po uszy,a po za tym jestem za stara.
-Jasne ale przez przypadek masz cały pokój obwieszony plakatami Rikera?-spytałam retorycznie.
Dalej przekomarzałabym się z Van ale,Rani chyba nie chciało się jej nas słuchać ponieważ
wyciągneła mnie z domu.Już bez żadnych przystanków poszłyśmy do hali
koncertowej,ale że byłyśmy troche za wcześnie postonowiłyśmy połazić troche po sklepach.
W planach miałyśmy najpierw iść do:
*obuwniczego
*do sklepu z ciuchami( sorry nie wiedziałam jak to nazwać od.aut)
*na biżuterie
*i kawiarni
Tak miałyśmy trochę wolnego czasu,bo Rani wyciągneła mnie tak wcześnie
z domu.
Tak jak więc było w planach udałyśmy się do obuwniczego.
-Rani,może dopisze nam szczęście i poznamy R5?-spytałam
z nadzieją w głosie.
-Może,ale teraz nie o tym tylko jakie buty będą mi pasować do tej fioletowej sukienki?
-Może te różowe szpilki,które trzyma jakaś blondynka?
-Laura?
-Co?
-Czy to przypadkiem nie jest.......?
Hej to ja Laura
jak się wam podoba rozdział 2?
Mi osobiście podoba się,ale z góry przepraszam
za wszeobecne błedy.
Dziękuje wam też za 49 wyświetleń to dla mnie
oznaka że ktoś wchodzi na mojego bloga i czyta moje wypociny.
Prosiłabym jeszcze żeby ktoś komentował,wystarczy mi zwykłe CZYTAM.
Z góry bardzo dziękuje
Laura Lynch
czarnowłosa.Miał racje wyglądałam BOSKO,ale nie tylko ja Rani miała na sobie
niebieskie szorty,koszulkę z napisem I Love R5,kolczyki w kształcie małych serduszek,trampki i wysokiego kucyka.
Gotowe zeszłyśmy na dół i jeczszę przez chwile porozmawiałyśmy z moją
starszą siostrą Vanessą.
-Van,na pewno nie idziesz z nami na koncert?-spytałam.
-Przeciesz ci mówiłam że mam roboty po uszy,a po za tym jestem za stara.
-Jasne ale przez przypadek masz cały pokój obwieszony plakatami Rikera?-spytałam retorycznie.
Dalej przekomarzałabym się z Van ale,Rani chyba nie chciało się jej nas słuchać ponieważ
wyciągneła mnie z domu.Już bez żadnych przystanków poszłyśmy do hali
koncertowej,ale że byłyśmy troche za wcześnie postonowiłyśmy połazić troche po sklepach.
W planach miałyśmy najpierw iść do:
*obuwniczego
*do sklepu z ciuchami( sorry nie wiedziałam jak to nazwać od.aut)
*na biżuterie
*i kawiarni
Tak miałyśmy trochę wolnego czasu,bo Rani wyciągneła mnie tak wcześnie
z domu.
Tak jak więc było w planach udałyśmy się do obuwniczego.
-Rani,może dopisze nam szczęście i poznamy R5?-spytałam
z nadzieją w głosie.
-Może,ale teraz nie o tym tylko jakie buty będą mi pasować do tej fioletowej sukienki?
-Może te różowe szpilki,które trzyma jakaś blondynka?
-Laura?
-Co?
-Czy to przypadkiem nie jest.......?
Hej to ja Laura
jak się wam podoba rozdział 2?
Mi osobiście podoba się,ale z góry przepraszam
za wszeobecne błedy.
Dziękuje wam też za 49 wyświetleń to dla mnie
oznaka że ktoś wchodzi na mojego bloga i czyta moje wypociny.
Prosiłabym jeszcze żeby ktoś komentował,wystarczy mi zwykłe CZYTAM.
Z góry bardzo dziękuje
Laura Lynch
poniedziałek, 6 października 2014
Rozdział 1
Jest sobota po południu,za dwie godziny idziemy z Raini zobaczyć nasz ukochany zespół R5.Na ten koncert z czarnowłosą szykowałyśmy się od rana.
-Raini,którą sukienkę włożyć?-Pokazałam jej trzy sukienki:całą różową, druga na pół różowa na pół czarna z małą kokartką,trzecia natomiast jest biała w kolorowe małe kwiatki.
-Tą białą!-Rozkazała czarno włosa.
-Ok,a do tego czarne lenie koturny.-Powiedziałam wkładając buty.
-N0,no Laura teraz wyglądasz bosko,może poderwiesz przystojnego Rossa Lyncha.
To by było na tyle wiem że długi czas mnie nie było ale mam strasznie dużo nauki mam nadzieje że podoba się wam część rozdziału 1
Laura Lynch
-Raini,którą sukienkę włożyć?-Pokazałam jej trzy sukienki:całą różową, druga na pół różowa na pół czarna z małą kokartką,trzecia natomiast jest biała w kolorowe małe kwiatki.
-Tą białą!-Rozkazała czarno włosa.
-Ok,a do tego czarne lenie koturny.-Powiedziałam wkładając buty.
-N0,no Laura teraz wyglądasz bosko,może poderwiesz przystojnego Rossa Lyncha.
To by było na tyle wiem że długi czas mnie nie było ale mam strasznie dużo nauki mam nadzieje że podoba się wam część rozdziału 1
Laura Lynch
piątek, 29 sierpnia 2014
Prolog
Cześć nazywam się Laura Marano.Mieszkam z moją starszą siostrą Vanessą w Los Angeles.Chodzę do szkoły muzycznej,ponieważ kocham muzykę,uwielbiam tworzyć oraz piać piosenki.Wtedy czuje się niesamowicie.Moja siostra twierdzi że mam piękny głos,ale ja tego nie wiem,ponieważ mam paniczny lęk przed sceną,jeśli muszę śpiewać to tylko przed siostrą bo tak naprawdę nie mam nikogo innego kiedy byłam mała rodzice zgineli w wypadku samochodowym.Przez ten czas opiekowała się nami ciocia,ale gdy Van dorosła zajeła się mną.Jak już mówiłam chodzę do szkoły pewnie myślicie że mam pełno znajomych,ale tak naprawdę mam jedną przyjaciółkę od serca Rani.Z Rani znamy się od piaskownicy.Jej jedynej mogę zaufać,tak jak Vanessie.Wracając do szkoły,jestem dość nieśmiała w stosunku do nowych osób,dlatego nie mam chłopaka,ale wiem że gdy to będzie ten jedyny na pewno zauważe to.Teraz gdy są wakacje postanowiłam sobie że pokonam swój lęk przed sceną.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)